Icon

Produktywność i zarządzanie czasem on-line

kwi 21, 2010 2 komentarzy


Produktywność i zarządzanie czasem online

Wojna

mar 20, 2010 dodaj komentarz

Właśnie doznałem olśnienia. Ostatnio szczególnie za pieniadze UE, propmuje się wiele rzeczy, gdzie moim zdaniem zwyczajnie marnuje się pieniądze i czas ludzi.

Dlatego właśnie znalazłem w sobie niezłą motywację do pokonania mojej introwertyczności. Bo tak naprawdę kto jak nie ja mogę zrobić szum wokół tematów związanych z efektywnym zarządzaniem czasu, które uważam że są bardzo ważne :) Jeśli organizuje się za miliony złotych akcje np. promujące matematykę, to dlaczego ja nie mam z nimi konkurować?

Lekcja:

  • szukaj motywacji do działań również na zewnątrz,
  • tak jak w wojnie, wróg powoduje wyzwolenie ogromnej energii do działania, tak samo w startupie można znaleźć swojego “wroga”, który motywuje do działania,

Daj ludziom coś niezwykłego

mar 14, 2010 dodaj komentarz

Właśnie oglądam prezentację Setha Godina o marketingu, czyli o tym co i jak przedstawiać ludziom:

Posumowanie:

  • minęły czasy gdy zmuszanie klientów do zakupu przez inwazyjne reklamy, dawało dobre rezultat, ponieważ zbyt wiele firm to robi, więc ludzie nie zwracają już na to uwagi,
  • najtrudniej jest zdobyć pierwsze zainteresowanie potencjalnego klienta,
  • najlepszym rozwiązaniem jest zatem aby inni ludzie robili to za Ciebie (tzw. viral marketing),
  • KROK 1. zatem najważniejsza zasada nowoczesnego marketingu - daj ludziom coś niezwykłego, coś wartego mówienia o tym, o czym będą mogli opowiadać innym, a to uczynią (ludzie chcą historii, które będą mogli mówić innym)
  • KROK 2. powiedz o tym ludziom, którzy chcą się dowiedzieć tego właśnie od Ciebie
  • warto spojrzeć oczami potencjalnego klienta, i wyobrazić sobie czy zrobiłeś coś na tyle niezwykłego dla niego, że powie o tym innym? (w tym zdaniu zawiera się już to, że rozwiązujesz znaczący problem klienta)

Mały bonus, tapeta, która pomoże zapamiętać, że dać ludziom coś niezwykłego a powiedzą o tym innym:

viral

Startupy internetowe są aż tak proste!

sty 13, 2010 dodaj komentarz

iStock_000004555733LargeWydawać by się mogło, że startupy internetowe są jednym wielkim chaosem, są trudne do ogarnięcia jako całość i nigdy nic nie wiadomo co przyszłość przyniesie. Ale czy rzeczywiście tak jest? Prawdopodobnie, nie, zaraz to wyjaśnię.

W USA jest bardzo ciekawy trend, który nazywa się Customer Development Process lub Lean Startup. Warto poszukać o tym więcej informacji. Trend ten zakłada zupełnie inne podejście do startupów od tego jakim kiedyś firmy kierowały się tworząc oprogramowanie: pomysł->stworzenie listy funkcji->programowanie wszystkiego co tylko możliwe->wielki huczny start. Po czym okazywało się, że wszystko to jest wielką klapą! Nasze pierwotne założenia miały się nijak do tego czego oczekiwali użytkownicy, strona główna wcale nie była dobrze zoptymalizowana pod kątem grupy odbiorców, a media zdążyły już zrobić czarny PR.

Jest jednak nowe podejście. Jak wiadomo startup charakteryzuje się tym, że często tworzy się nowy rynek, coś nowego czego nie było na rynku i nikt tego nie przetestował. To jest podstawa istnienia startupa, w przeciwieństwie do tradycyjnych biznesów, które zostały już solidnie przetestowane. I tutaj pojawia się Customer Development Process.

Jest to iteracyjne podejście, w którym można wyróżnić dwie fazy: przed Customer Development Process i po ;) Pierwsza faza rozpoczyna się od prototypu z małą liczbą funkcji, wrzuca się to do Internetu i jakimiś drobnymi kwotami przyciąga się ruch na stronie i pyta użytkowników czy to jest to czego chcą, w międzyczasie tworząc funkcje o które użytkownicy poproszą, przebudowując przekaz marketingowy. Gdy przynajmniej 40% użytkowników powie, że dla nich produkt jest must-to-have, wtedy przechodzimy do drugiej fazy. Polega ona na optymalizacji konwersji odwidzający->użytkownik->klient (pisałem o tym tutaj), przez iteracyjną poprawę przekazu na landing pages (najlepiej przy użyciu Google Optimizer). Dopiero po tym, angażujemy wszystkie nasze siły i zasoby żeby stworzyć dynamiczny wzrost.

Polecam wysłuchać dwóch prezentacji ludzi, którzy są pionierami Customer Development Process:

8 wskaźników które musisz poznać

lis 6, 2009 2 komentarzy

Ostatnio jedną z najważniejszych rzeczy, która wcale nie wymagała wiele czasu było zebranie kilku wskaźników dla aplikacji typu SaaS. Oto one:

  • LUV (zł) – dożywotnia wartość użytkownika (ile średnio użytkownika zostawia pieniędzy)
  • UU - unikalnych użytkowników na stronie
  • PV - odsłon strony
  • Users - liczba zarejestrowanych użytkowników
  • Payed - liczba płatnych użytkowników
  • Konwersja UU do Free – UU/Users
  • Konwersja Free do Payed -Payed/Free
  • Konwersja UU do Payed – Payed/UU

Matematyka teraz jest bardzo prosta. Koszt pozyskania jednego użytkownika powinien być mniejszy od LUV. I to wszystko, jeśli Ci się to uda, twój model biznesowy będzie skalowalny, a Ty będziesz bogaty :)

Pytania do przemyślenia:

  • Jak zwiększyć dożywotnią wartość jednego zarejestrowanego użytkownika?
  • Jak zwiększyć dożywotnią wartość płacącego użytkownika?
  • Jak zmniejszyć koszt pozyskania użytkownika?
  • Czy myślenie statystykami jest dobre?
  • Jakie jeszcze czynniki mogą mieć wpływ na opłacalność i skalowanie biznesu?
  • Czy w ogóle starać się statystycznie mieć LUV większy od kosztu pozyskania użytkownika? Czy komukolwiek to w ogóle wychodzi w rzeczywistości?

Bardziej szczegółowo opisał to Andrew Chen na swoim blogu.

Odpowiednie priorytety

paź 8, 2009 dodaj komentarz

Bardzo ciekawa historia Joela Spolskiego, jak rozkręcił własny biznes. Pisze o tym, jak wielką stratą czasu było zajmowanie się marketingiem produktu, zamiast ulepszać sam produkt.

Polecam: http://www.inc.com/magazine/20090901/joel-spolsky-setting-the-right-priorities.html?nav=mostpopular

Ile Ty poświęcasz czasu na tworzenie użytecznego produktu, a ile na jego reklamowanie?

Marketing a reklama

wrz 19, 2009 2 komentarzy

Dzisiaj krótka i seksowna definicja marketingu i reklamy: marketing to manipulacja produktem, reklama i sprzedaż to manipulacja ludźmi.

Marketing i reklama całkiem często są postrzegane i wrzucane do jednego worka, jednak należy je rozgraniczyć choćby z tego powodu, że wymagają odmiennych cech charakteru:

Marketing:

  1. Myślenie strategiczne.
  2. Myślenie analityczne.
  3. Zdolność przewidywania, wizjonierstwo.

Reklama:

  1. Wysoka empatia i emocjonalność.
  2. Entuzjazm i motywacja.
  3. Znajomość technik manipulacyjnych.

Wspólne cechy:

  1. Znajomość produktu, grupy docelowej i jej prawdziwych potrzeb.
  2. Znajomość ludzkiej psychiki.

Duże i małe fale pieniędzy

sie 8, 2009 dodaj komentarz
Należy zdać sobie sprawę z istnienia trendów i warstw na rynkach, które powodują powstawanie wilkich fortun jak i tych mniejszych. Przeanalizujmy rynek aplikacji do iPhona i zaczynijmy analizę przechodząc od jednej rzeczy bez której kolejna warstwa nie mogłaby istnieć.
Dostawca energii elektrycznej
Producenci sprzętu komputerowego
Komputer
Dostawca Internet
Strona internetowa reklamująca produkt
iPhone
Konkretna aplikacja na iPhona
Budując własny biznes warto zastanowić się którą warstwą tak naprawdę jesteśmy. Nie jest to bez znaczenia, jeśli chodzi o potencjalne zarobki. Bill Gates, Rocefeler i inni miliarderzy, oni zbudowali biznes na najniższych warstwach, dzięki czemu ich rynek zbytu jest ogromny. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, bo przeciętny startup będzie zarabiał ledwo na własne utrzymanie, nie przez to że jest źle zarządzany, ale dlatego że po prostu jesteśmy na szczycie piramidy potrzeb.
Można porównywać się tylko z firmami które są na tej samej warstwie na której jedzie nasz startup!

Należy zdać sobie sprawę z istnienia trendów i warstw na rynkach, które powodują powstawanie wilkich fortun jak i tych mniejszych. Przeanalizujmy rynek aplikacji do iPhona i zaczynijmy analizę przechodząc od jednej rzeczy bez której kolejna warstwa nie mogłaby istnieć.

  1. Dostawca energii elektrycznej
  2. Producenci sprzętu komputerowego
  3. Komputer
  4. System operacyjny
  5. Dostawca Internet
  6. Strona internetowa reklamująca produkt
  7. iPhone
  8. Konkretna aplikacja na iPhona

Budując własny biznes warto zastanowić się którą warstwą tak naprawdę jesteśmy. Nie jest to bez znaczenia, jeśli chodzi o potencjalne zarobki. Bill Gates, Rocefeler i inni miliarderzy, oni zbudowali biznes na najniższych warstwach, dzięki czemu ich rynek zbytu jest ogromny. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, bo przeciętny startup będzie zarabiał ledwo na własne utrzymanie, nie przez to że jest źle zarządzany, ale dlatego że po prostu jesteśmy na szczycie piramidy potrzeb.

Można porównywać się tylko z firmami które są na tej samej warstwie na której jest nasz startup!

0 zł

lip 19, 2009 2 komentarzy

Oferowanie czegoś za darmo wcale nie głupim pomysłem jak by się mogło wydawać. 0 zł wcale nie oznacza 0 zł dochodu. O czym przekonuje autor książki Free: The Future of a Radical Price. Liczne przykłady pokazują potencjał jaki kryje się za oferowaniem czegoś za darmo. Np. Monthy Python. Nie mogli wygrać z nielegalnymi fragmentami ich filmów na YouTube, które były w marnej jakości. To co zrobili to udostepnili wysokiej jakości nagrania we własnym kanale. Efekt był zdumiewający, sprzedaż ich filmów DVD wzrosła, zamiast spaść, jak wiele ludzi przewidywało.

Książka dostepna jest za darmo w formie audiobooka. Można ją pobrać stąd.

Po przesłuchaniu książki z pewnością odpowiedź na pytanie co udostępnić za darmo w startupie nabierze sensu :)

Zwiększ zyski podając telefon na stronie www

cze 21, 2009 dodaj komentarz

Odebrałem już około 11 telefonów od użytkowników Visikid. Wprawdzie nie jest to ogrom, jednak taka ilość wystarczyła, aby przekonać się, że udostępnienie własnego telefonu użytkownikom to naprawdę genialne posunięcie.  Nic nie zastąpi prawdziwej rozmowy z użytkownikiem własnego serwisu www. Dlatego dziwie się, że tak mało właścicieli startupów, decyduje się udostępniać własny telefon w wielu miejscach na stronie, a nie tylko w zakładce “O nas”.

Kilka korzyści jakie daje telefon, a nie daje e-mail:

  1. Dowiadujesz się kim są naprawdę Twoi użytkownicy, jaką kulturę osobistą sobą reprezentują, stan wiedzy o komputerach itp.
  2. Użytkownicy bardziej się otwierają i mówią wiele ciekawych rzeczy: co nie działa, co by chcieli zmienić.
  3. Użytkownicy zadają pytania, i dzięki rozmowie wiesz które rzeczy sprawiają im największe trudności.
  4. Oczywiście jest też szybciej :)