lip 19, 2009
0 zł
Oferowanie czegoś za darmo wcale nie głupim pomysłem jak by się mogło wydawać. 0 zł wcale nie oznacza 0 zł dochodu. O czym przekonuje autor książki Free: The Future of a Radical Price. Liczne przykłady pokazują potencjał jaki kryje się za oferowaniem czegoś za darmo. Np. Monthy Python. Nie mogli wygrać z nielegalnymi fragmentami ich filmów na YouTube, które były w marnej jakości. To co zrobili to udostepnili wysokiej jakości nagrania we własnym kanale. Efekt był zdumiewający, sprzedaż ich filmów DVD wzrosła, zamiast spaść, jak wiele ludzi przewidywało.
Książka dostepna jest za darmo w formie audiobooka. Można ją pobrać stąd.
Po przesłuchaniu książki z pewnością odpowiedź na pytanie co udostępnić za darmo w startupie nabierze sensu



Nie do końca się godzę. Owszem – warto czasem pozornie tracić – sprzedać coś po cenie niższej niż koszty, które ponieśliśmy. Ale mentalność ludzka w wielu przypadkach sprawia, że nie doceniamy tego, co dostajemy za darmo.
W podanym przez Ciebie przypadku raczej nie było już innego wyjścia niż dać za darmo.
Zgadzam się że nie doceniamy tego, co dostajemy za darmo, natomiast może to być skuteczny model biznesowy. Po prostu płatni klienci muszą generować tyle zysków żeby koszty utrzymania płatnych i darmowych użytkowników były mniejsze.
Jeśli płatni, bardziej wymagający klienci płacą nam wystarczająco dużo, można pokusić się nawet żeby zapłacić komuś aby został klientem